Zawsze jak widzę niewidomą osobę, to pierwsze co się pojawia we mnie to oczywiście współczucie, że ja nie chciałbym być na jego/jej miejscu. A potem mam takie uczucie, że jak wiele my nie widzimy!

Możesz sobie też posłuchać tego wpisu – kliknij ▶️

Wydaje nam się, że jesteśmy obecni, że świat postrzegany zmysłami jest kompletny. Ale nie jest, zupełnie nie jest! Nasza percepcja świadomości jest czymś tak szalenie złożonym, naprawdę szalenie złożonym.

Miałem taką myśl ostatnio na temat tego, że woda, ziemia, powietrze, interakcje natury okazują się tak szalenie złożonymi procesami! Jest tak wiele różnych elementów, które tam łączą się i współdziałają. Grzybnie, drobnoustroje na różniejsze, bakterie, interakcje kwantowe. To, co tworzy życie wokół nas, jest szalenie, szalenie skomplikowanym procesem.

No, a teraz to samo sobie myślę o mnie. Bo przecież ja jestem częścią tego procesu. I to bardzo zaawansowaną jakby częścią. Owocem życia. Najbardziej złożonym ze wszystkich. I właśnie to sprawia, że po pierwsze czuję wdzięczność, że jestem.

Po drugie czuję taką pokorę, powiedziałbym. Czy otwartość na nieznane, takie stare, sokratejskie, wiem, że nic nie wiem. Bo to, w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość i samych siebie jest dopiero naprawdę złożonym procesem. Niesamowicie pełnym niespodzianek. Tak to jest właśnie.

Więc świadomość, postrzeganie, zmysłowość to jest proces, który się rozwija i który jest dużo bardziej wyrafinowany, wielowymiarowy niż się nam wydaje. I dlatego tu jest właśnie sens w rozwijaniu swojej świadomości, swojej obecności. Tego, jak postrzegasz rzeczywistość.

Tak. I tu jeszcze coś dodam takiego… ostatnio zauważyłem to… Znaczy, nie ostatnio właściwie, ale jest taka historia…

Jest taka historia, którą czytałem, na temat pewnej kawiarni w Nowym Orleanie, albo w New Jersey, w USA. Już nie pamiętam szczegółów, ale chodziło o to, że oni zatrudnili magika. Takiego iluzjonistę, który chodził i zabawiał gości znikającą monetą. I zawsze po prostu ktoś przychodził z powrotem do tej kawiarni czy restauracji, może właściwie, i pytał, czy coś nie było dodawane do jedzenia, na przykład.

Ponieważ wychodząc z tej kawiarni, czy restauracji, ludzie zupełnie inaczej postrzegali rzeczywistość. Kolory stawały się wyraźniejsze. Sami zauważyli, że zauważają rzeczy, których wcześniej nie zauważali.

I to samo mówią ludzie, którzy podróżują, że tak kochają podróżować, bo podróżowanie sprawia, że zupełnie inaczej patrzysz na rzeczywistość. Wiesz, wracasz do swojego domu z jakiejś podróży w nieznany świat i widzisz wszystko zupełnie inaczej. I nawet to ciężko jest opisać, jak inaczej. Po prostu inaczej. Jakby świeżej, szerzej, bardziej klarownie.

Więc tak, to właśnie jest to, o czym mówię. Ale są to tylko zaczątki, ponieważ tak naprawdę prawdziwa podróż świadomości to porzucenie, odpuszczenie swojej tożsamości, i to dopiero jest odświeżeniem percepcji. To jest tak szalenie istotne! To jest śmierć z powrotem do ciała. Tak, opuszczasz ciało i wracasz. I jesteś kimś innym. No… tym jest właśnie Wzniesienie.

Dr Sha Dhar