Przyciąganie energii.

Każdy człowiek w jakiś sposób przyciąga do siebie takie, bądź inne okoliczności, energie, zdarzenia. W jakiś sposób każdy z nas wpływa na swoją rzeczywistość tak, że spotykają nas dane sytuacje i doświadczenia.

Ypsylon to rzeźba nawiązująca do tego faktu. To powiększona wersja jakiegoś rodzaj energetycznego magnesu, kreującego ludzkie życie. Oczywiście to tylko moja wyobraźnia, ale może nawet coś więcej…

Bo jak inaczej wytłumaczyć fenomen różnorodności ludzkich losów. Coś musi sprawiać, że jedni mają wszystko a inni tak nie wiele. Coś musi przyciągać do nas dane osoby, rzeczy i przez to kreować życiowe zdarzenia. Czy to tylko ślepy los? Niewidzialny marionetkarz?

Lubię wierzyć, że człowiek jest kowalem swojego losu, że może wpływać na swoje życie i rzeczywistość. Dlatego wyobrażam sobie, że jest we mnie taki właśnie Ypsylon — tajemniczy element psychiki i ciała, który sprawia, że tkam dywan swoich dni w taki, a nie inny wzór.

Ypsylon to nadzieja na kreatywną zdolność, upodabniającą Człowieka do stwórczej Boskości.